Metro na Bemowie 2026: aktualny stan prac nad ostatnimi stacjami M2

Budowa zachodniego odcinka drugiej linii metra w Warszawie weszła w decydującą fazę. Trzy nowe stacje na Bemowie – Lazurowa, Chrzanów i Karolin – mają już kompletną konstrukcję, a w tunelach odbywają się pierwsze przejazdy testowe pociągów. Według harmonogramu przedstawionego przez Metro Warszawskie prace budowlane na całym odcinku zakończą się w listopadzie 2026 roku, a pasażerowie wyjadą nową trasą na przełomie 2026 i 2027 roku. To ostatni fragment całej linii M2, który od dawna wzbudza największe emocje – zwłaszcza wśród mieszkańców zachodniej części stolicy.

Ostatni fragment drugiej linii metra

Linia M2 dziś łączy Bemowo z Bródnem i liczy 18 czynnych stacji. Odcinek zachodni do stacji Bemowo oddano do użytku 30 czerwca 2022 roku, i od tamtej pory tunel kończył się praktycznie za stacją – na Połczyńskiej jeździły tylko pociągi techniczne. Wszystko wskazuje na to, że wkrótce coś się zmieni, bo za stacją Bemowo rośnie właśnie trzeci i zarazem ostatni fragment linii.

Historia tej inwestycji sięga daleko wstecz. Już w grudniu 2014 roku miasto ogłaszało konkurs na koncepcję architektoniczno-budowlaną stacji zachodniego odcinka, a plany zakładały wtedy nawet dwie stacje więcej. Ostatecznie projekt kilkakrotnie zmieniał zakres i harmonogramy, ale pełny przełom nastąpił latem 2024 roku, gdy od strony przyszłej stacji Karolin rozpoczęły pracę dwie maszyny drążące tunele – Anna i Krystyna. Od tego momentu prace szły zgodnie z założeniami, co przy warszawskich inwestycjach metra jest zdarzeniem, którego sami architekci linii by się nie spodziewali.

Trzeci etap budowy odcinka zachodniego jest częścią projektu „Budowa II linii metra wraz z infrastrukturą towarzyszącą – etap IV”. Całość – budowa wraz z zakupem taboru – wyceniono na ponad 3 miliardy złotych, z czego 1,125 mld zł stanowi dofinansowanie unijne z Funduszu Spójności w ramach programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko na lata 2021–2027. Projekt uznano za operację o znaczeniu strategicznym.

Trzy stacje, które zmienią Bemowo

Nowy odcinek obejmuje trzy stacje pasażerskie o symbolach C1–C3, a także zaplecze techniczne dla całej linii. Główne dane przedstawia poniższe zestawienie.

Stacja Kod Lokalizacja Stan prac w październiku 2026
Karolin C1 skrzyżowanie Połczyńskiej i Sochaczewskiej wykończenie, przejazdy testowe
Chrzanów C2 skrzyżowanie Rayskiego i Szeligowskiej montaż sufitów i okładzin, gotowe tury
Lazurowa C3 skrzyżowanie Górczewskiej i Lazurowej montaż instalacji i okładzin, dni otwarte

Za stacją Karolin tunel prowadzi już nie do kolejnej stacji pasażerskiej, lecz do budowanej Stacji Techniczno-Postojowej Mory – odpowiednika zaplecza Kabaty z pierwszej linii. Warto wiedzieć, że wszystkie trzy stacje projektowano w jednolitym stylu: przeważają grafity i szarości, fasady i wnętrza wykonano z architektonicznego betonu, a sufity nad peronami pokryto akustycznym tynkiem natryskowym, który ma pochłaniać hałas stojących i przejeżdżających pociągów. Motywem przewodnim są powtarzające się trójkątne panele. Na stacjach nie powstaną lokale handlowe – wykonawca tłumaczy to doświadczeniami z Woli i Targówka, gdzie wiele pomieszczeń handlowych pozostaje pustych.

Przejazdy testowe i wykończenia

Najważniejszy moment ostatnich miesięcy nastąpił na początku września 2026 roku. Najpierw przez tunel między Karolinem a Lazurową przepchnięto mechaniczny skrajnik – techniczny wózek z rozkładanymi elementami stalowymi, który sprawdza, czy wzdłuż całej trasy pociąg ma wystarczająco dużo miejsca. Pracownicy metra nadali mu pożegnalną nazwę „Wojtuś” – na cześć przechodzącego na emeryturę wieloletniego pracownika spółki. Sprawdzenie wykryło tylko drobne kolizje, jak zbyt wysunięte znaki dla maszynistów, które szybko przeniesiono.

Od poniedziałku 14 września tunelami jeździ pierwszy pociąg testowy. Podczas takich przejazdów sprawdza się, jak działają wszystkie urządzenia w tunelach i na stacjach oraz jak współpracują z pokładowymi systemami pojazdów linii M2. 15 września nową trasą przejechał prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, podkreślając, że prace idą zgodnie z harmonogramem i pasażerowie wyjadą nowym odcinkiem „za kilka miesięcy”.

Równolegle trwają wykończenia. Na wszystkich trzech stacjach zamontowano już panele ścienne za torami i kasetony sufitowe, a perony mają ostateczny wygląd. Na wejściach instaluje się panele szklane, na antresolach montuje się elementy systemu informacji pasażerskiej, a do peronów prowadzą już gotowe bramki. Za ciekawostkę można uznać to, że budowa jest regularnie otwierana dla zwiedzających: we wrześniu można było odwiedzić stację Lazurowa, a 10 października odbył się dzień otwarty na stacji Chrzanów – z trasą aż do poziomu peronu. Bez wątpienia to jedyna szansa na obejrzenie warszawskiego metra, zanim zniknie pod powierzchnią ulic.

STP Mory – zaplecze techniczne całej linii

30 hektarów na granicy Warszawy i gminy Ożarów Mazowiecki, około 20 kilometrów torów, kilkanaście budynków – tak wygląda nowa Stacja Techniczno-Postojowa Mory, największy element całego projektu. Jej lokalizacja wywołała nawet żarty polityków, bo niewielka wieś Mory, licząca około 120 mieszkańców, będzie formalnie drugą po stolicy miejscowością w Polsce, do której dojedzie metro – choć pasażerska stacja końcowa, Karolin, pozostanie już w granicach Warszawy.

Zaplecze składa się z kilku kluczowych elementów:

  • dwie duże elektrowozownie – do garażowania, przeglądów i napraw pociągów linii M2;
  • hala z myjnią – kompleksowe serwisowanie składów bez potrzeby ich wyjazdów poza bazę;
  • wieża nastawni – centrum zarządzania ruchem, przypominające wieżę kontroli lotów;
  • rozbudowana sieć torowa – około 20 kilometrów torów i rozjazdów na całym terenie.

Warto podkreślić, że część terenu leży już w gminie Ożarów Mazowiecki – gmina czerpie z tego prestiż i wpływy z użyczenia działki. Budowa STP Mory ma się zakończyć w listopadzie 2026 roku, a niektóre obiekty przeszły już kontrolę Państwowej Straży Pożarnej – złożono też wnioski o pozwolenie na użytkowanie. Techniczna baza może być przyjmowana przez inspekcje dłużej niż same stacje, ponieważ obejmuje wiele odrębnych obiektów z osobnymi pozwoleniami na budowę. Metro Warszawskie zapowiada, że uruchomienie przewozów pasażerskich nie zależy od pełnej gotowości bazy.

Co jeszcze musi się wydarzyć przed otwarciem

Końca budowy nie oznacza dnia bez pasażerów. Pomiędzy listopadowym zakończeniem prac budowlanych a otwarciem dla podróżnych zawsze w Polsce pojawia się okres formalności, którego nie da się pominąć. Kolejność działań wygląda następująco:

  1. Odbiory techniczne – wszystkie obiekty mają być przekazane inspektorom do 9 listopada 2026 roku.
  2. Kontrole służb – z obiektem zapoznają się nadzór budowlany, policja, straż pożarna i inspekcja sanitarna.
  3. Pozwolenie na użytkowanie – bez tego formalnego dokumentu żaden obiekt w Polsce nie może zostać uruchomiony.
  4. Szkolenie personelu – maszyniści i pracownicy zaplecza muszą opanować obsługę nowej infrastruktury.
  5. Przebudowa komunikacji naziemnej – ZTM zaprezentuje nową siatkę linii autobusowych dopiero po zakończeniu prac budowlanych.

Zarządca transportu publicznego już sygnalizuje, że sieć autobusowa na Bemowie, Włochach i Ursusie ulegnie istotnym zmianom – szczegóły mają być zaprezentowane po zakończeniu prac budowlanych. To dobry czas, by na bieżąco śledzić komunikaty, bo przewozy naziemne zwykle przeorganizowuje się dokładnie wraz z uruchomieniem metra.

Co dalej dla Bemowa i całej Warszawy

Otwarcie trzech stacji nie kończy historii linii M2. Na wniosek prezydenta miasta do planów wpisano prace przedprojektowe nad dalszym przedłużeniem trasy do stacji Ursus Niedźwiadek, co ma stworzyć wygodne węzły przesiadkowe z koleją na stacjach Ursus Niedźwiadek i Ursus Północny. Równolegle trwa projektowanie trzeciej linii metra od Stadionu Narodowego do Gocławia z siedmioma stacjami oraz prace koncepcyjne nad czwartą linią, która miałaby połączyć Białołękę z Wilanowem.

Dla mieszkańców Bemowa, Chrzanowa i Karolina zmiany będą odczuwalne od pierwszego dnia. Dziś dojazd do najbliższej stacji metra wymaga autobusu przez Górczewską lub Połczyńską, a po uruchomieniu nowego odcinka podróż do centrum stanie się znacznie przewidywalniejsza. W okolicach stacji widać już intensywną zabudowę mieszkaniową na terenach, które do niedawna służyły rolnictwu – metro tylko przyspieszy ten proces.

Jeśli mieszkasz w tej części Warszawy, najlepszym momentem na zapoznanie się z nową trasą pozostają dni otwarte organizowane przez Metro Warszawskie, które do dziś przyciągają setki ciekawskich. Warto też przyjrzeć się zapowiedziom zmian w rozkładach autobusów – decyzje w tej sprawie mają zostać ogłoszone wkrótce po zakończeniu prac budowlanych.